Jeżeli widzisz lub wiesz o poważnym zagrożeniu życia lub zdrowia dziecka, nie zastanawiaj się – natychmiast wezwij policję, dzwoniąc pod numer 112 lub 997!
112 – ogólny numer alarmowy. Pracownik przekaże Twoje zgłoszenie do odpowiednich służb ratunkowych – policji, pogotowia ratunkowego lub straży pożarnej.
997 – numer alarmowy policji. Zadzwonisz do najbliższej jednostki. Numery alarmowe 112 i 997 są bezpłatne i czynne całą dobę.
Gdy policja przyjedzie, w zależności od sytuacji, może:
- Zatrzymać osobę, która stosuje przemoc wobec dziecka – jeśli popełniła przestępstwo lub jest obawa, że je popełni.
- Zabezpieczyć ślady i dowody przestępstwa.
- Rozpocząć procedurę Niebieskiej Karty. W konsekwencji osoby z różnych instytucji publicznych (m.in. policjant, psycholog, lekarz, pracownik społeczny) przeanalizują sytuację i podejmą działania mające na celu wsparcie dziecka, zapewnienie mu pomocy i bezpieczeństwa.
W kontakcie z policją (telefonicznie lub na komisariacie) możesz też złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wobec dziecka. Gdy policja dostanie takie zgłoszenie, ma obowiązek zająć się sprawą…więcej (kliknij)
Do przetargu na przygotowanie dokumentacji zgłosiło się 5 firm. Wyceniły one wartość prac na kwoty od 3 do 5 mln zł. Oferty zostaną sprawdzone przez ZDMiKP co pozwoli wybrać ofertę najkorzystniejszą a także podpisać umowę z wykonawcą. Przygotowanie kompletnej dokumentacji wraz z decyzją środowiskową i decyzją ZRID (zezwolenie na realizację inwestycji drogowej) zajmie wykonawcy około dwudziestu miesięcy. 








Szwederowianka, rocznik 1934. Jej życie godne jest upamiętnienia. Coraz mniej ludzi, niestety, żyje urodzonych w tamtych czasach. Prawa Natury są nieodwołalne. Warto przyjrzeć się drodze życiowej Krystyny Gawek tym bardziej, że do dziś jest niezwykle aktywna. A ma już blisko 90 lat! Upalne lato 1939. Mama Krystyny, Leokadia Włoch z domu Siudzińska, z końcem sierpnia wracała z sześciorgiem dzieci ze Świekatowa do Bydgoszczy na Szwederowo. Spędzali wakacje u siostry swego męża Alojzego. W zatłoczonym pociągu podróżowały tłumy pasażerów. Wagony z bocznymi drzwiami do każdego przedziału umożliwiały jednak sprawne wsiadanie i wysiadanie pasażerów. Parowóz sapał, dyszał obwieszczając całej okolicy swój przejazd. Pociągiem podróżowali głównie pasażerowie wracający znad Wybrzeża, z Gdyni w głąb kraju. Wspominali piękny wypoczynek. Polska odzyskała dojście do Bałtyku w roku 1920. Naród nasz był zafascynowany tym faktem; wszyscy byli dumni z budowy pięknej Gdyni, portu we Władysławowie, z rozbudowy ośrodków wypoczynkowych. Nowoczesny port gdyński umożliwiał kontakty handlowe z całym światem. Linia kolejowa Gdynia – Maksymilianowo, a dalej do Herbów Nowych na Śląsku, była chlubą przedwojennej Polski, łączyła bowiem Wybrzeże z Polską. Piękną trasą przez Bory Tucholskie i Kaszuby omijała proniemieckie Wolne Miasto Gdańsk; ruch na niej był ogromny zarówno pasażerski jak i towarowy. Tata Alojzy Włoch pochodził z Tuszyna, obok Świekatowa. On latem 1939 roku pozostał w Bydgoszczy; nadzorował swoją wytwórnię mebli na Szwederowie. Pan Alojzy przyjechał do Bydgoszczy w roku 1921. Pragnął nauczyć się praktycznego zawodu. Znalazł ją w stolarni pana Hechlińskiego na ulicy Podgórnej. W Bydgoszczy brakowało wykwalifikowanych rzemieślników spowodowanych masowym wyjazdem Niemców po nastaniu tu Polski. Alojzy wykazywał duże zdolności organizacyjne i fachowe. Sporo zarabiał; z biegiem czasu zaświtała mu myśl aby samemu założyć wytwórnię. Zakupił na Szwederowie, u zbiegu ulic Leszczyńskiego i Mariackiej spory kawał ziemi. Tam pobudował dom z pomieszczeniem na stolarnię….









































Pamiętamy o wydarzeniach z 18 listopada 1956 roku, kiedy spontaniczna manifestacja doprowadziła do zniszczenia zagłuszarki znajdującej się na Wzgórzu Dąbrowskiego. Było to pierwsze masowe wyrażenie niezadowolenia z sytuacji w regionie, kraju oraz z interwencji na Węgrzech. 





